Jak przygotować się do trekkingu? 5 wskazówek

Gdy podróżujesz, lubisz spędzać czas aktywnie? Ja też! Właśnie dlatego tak chętnie przemierzam świat, korzystając z najprostszego środka lokomocji, czyli… własnych nóg. To właśnie pieszo można dotrzeć do miejsc, gdzie nie dowiezie Cię żaden autobus, pociąg, a nawet tuk-tuk. Tak poznajesz świat z bliska i przeżywasz prawdziwe przygody.
Już czujesz, że to pomysł dla Ciebie? W takim razie zaplanuj trekking!

Trekking, czyli co?

Samo pojęcie pochodzi z języka angielskiego i oznacza po prostu „pójście na długą wycieczkę” – w domyśle pieszą. Bo kluczowy jest właśnie „środek transportu” – w tym przypadku własne nogi. I choć wielu osobom trekking kojarzy się przede wszystkim z wycieczkami w góry, w rzeczywistości można w ten sposób przemierzać… cały świat. Bez względu na to, czy „świat” w tym momencie oznacza pobliskie wzgórze, czy borneańską dżunglę. Choć trzeba przyznać, że ta druga opcja brzmi nieco bardziej kusząco, czyż nie? 🙂

Dziś trekking zdobywa coraz szersze grono zwolenników. Dlaczego? Powodów, moim zdaniem, jest co najmniej kilka.

  • Trekking pozwala poznać świat „z bliska”
    Podróż pociągiem, samochodem czy autobusem ma swoje uroki, zwłaszcza gdy masz do przemierzenia kilkadziesiąt czy kilkaset kilometrów i chcesz to zrobić szybko. Korzystając z tych środków transportu, możesz spojrzeć na kraj, który zwiedzasz, w szerszej perspektywie. Co jednak, kiedy chcesz niemal pod lupę wziąć lokalną florę i faunę oraz życie rdzennych mieszkańców małych wiosek? Wtedy to własne nogi sprawdzają się najlepiej. Poruszasz się bowiem niespiesznie, mogąc się dokładnie przyjrzeć niepozornym niuansom i lepiej zrozumieć świat, który Cię otacza.
  • Trekking pozwala przeżyć przygodę
    To propozycja dla aktywnych. Przedzieranie się przez dziką dżunglę, wspinaczka na malownicze wzgórza, odrobinę survivalowe (ale bez przesady) warunki noclegowe… z takimi wrażeniami nie sposób porównać luksusowego kurortu z all inclusive. Choć obie opcje mają swoich zwolenników, trekking może być dużo bardziej emocjonujący.
  • Trekking to szansa na poznanie samego siebie
    Zwłaszcza taki, który trwa kilka dni. Możesz się dowiedzieć, jak reagujesz w bezpośrednim kontakcie z przyrodą, jak radzisz sobie z nietypowymi warunkami noclegowymi i z wyzwaniami, przed którymi staje Twój organizm. Od razu zastrzegam: wcale nie jest tak ekstremalnie, jak się wydaje 🙂

Dla kogo jest trekking?

Choć nie można powiedzieć, że trekking jest dla każdego, tak naprawdę lista rzeczy, które dyskwalifikują do jego odbycia, jest dosyć krótka. Jasne, potrzebujesz odrobiny kondycji fizycznej i dobrego zdrowia. Wcale jednak nie musisz być zawodowym sportowcem ani osobą, która codziennie ćwiczy na siłowni, aby podołać dłuższemu marszowi.

Jeśli więc:

  • masz zupełnie „normalną” kondycję fizyczną,
  • jesteś wytrwałą osobą i z pozytywnym nastawieniem do świata,
  • nie boisz się wyzwań,
  • chcesz przeżyć przygodę,

… możesz ruszać na trekking – i to nawet ten daleko poza Polską, na przykład w Azji Południowo-Wschodniej.

Jak przygotować się do trekkingu? Najważniejsze zasady

Jeśli przed Tobą trekking, przygotuj się do wyprawy. Jak? Oto kilka elementów, o których musisz pamiętać.

  • Dobre buty to absolutna podstawa
    I teraz uwaga: nawet jeśli wybierasz się na trekking w tropikach, na Twoich stopach powinny zagościć raczej pełne buty. Dlaczego? To proste. Przemierzając np. azjatycką dżunglę, poruszasz się po naturalnych ścieżkach, na których mogą na Ciebie czekać np. korzenie, ostre kamienie, a także rozmaite zwierzęta. Dlatego powinieneś dobrze ochronić stopę przed ewentualnymi otarciami i innymi urazami. Japonki zostaw sobie pod prysznic, a sandały trekkingowe miej „w zapasie”, na naprawdę łatwe odcinki trasy.

Wybierając buty:
• sięgnij po te dedykowane pieszym wędrówkom trekkingowym – obuwie do biegania czy miejskie trampki się nie sprawdzą. Ważna jest dobrze wyprofilowana podeszwa, która zapewni Ci dobrą przyczepność do podłoża (także, gdy będzie ślisko i wilgotno), a także dobra stabilizacja dla całej stopy i kostki,
• „rozchodź” je, zanim wrzucisz do plecaka – zabranie nowej pary butów trekkingowych, prosto ze sklepu, może się skończyć otarciami, odciskami i zamienić każdy krok w torturę, a przecież nie o to chodzi,
• dopasuj je do specyfiki miejsca, po którym będziesz się przemieszczać – nieco inne buty będą Ci potrzebne na trekkingi górskie, a inne na te po dżungli (w tych drugich kluczowa jest m.in. dobra wentylacja, bo będzie gorąco i wilgotno).
Zabierz również sportowe skarpetki – zapewnią dodatkową ochronę przed otarciami, wilgocią i zwiększą Twój komfort.

  • Nawet, kiedy wybierasz się do egzotycznej dżungli, potrzebujesz ubrań z długim rękawem
    Tak, tak. Choć może wydawać się, że wyjazd w tropiki oznacza, że przydadzą się tylko t-shirty / bluzki na ramiączkach i krótkie spodenki, rzeczywistość jest zupełnie inna. Pamiętaj, że tropikalna dżungla = wysoka wilgotność, duża ilość ostrych gałęzi i innych przeszkód naturalnych oraz… insekty. Dlatego bluzkę na ramiączkach warto tu zastąpić cienką, ale jednak koszulą, i to z dłuższym rękawem. Przydadzą się też dłuższe spodnie, z podobnych powodów. Najlepszą opcją będą takie z odpinanymi nogawkami – lekkie, uniwersalne i wielofunkcyjne.
    Zabierz ze sobą również pelerynę przeciwdeszczową.
  • „Oddychająca odzież” jest w cenie
    Na trekkingu świetnie sprawdza się tzw. odzież funkcyjna, a więc koszulki termoaktywne, np. te ze srebrną nitką, która przy okazji zadziała antybakteryjnie i przeciw nieprzyjemnemu zapachowi. Kilka takich koszulek sprawi, że będziesz się czuć bardziej komfortowo.

  • Dobry plecak, czyli pakuj się z rozsądkiem
    Trekking oznacza wielogodzinne wędrówki, nie zawsze po prostym terenie. Pamiętaj, że wszystko, co zabierzesz na tę pieszą wyprawę, będziesz musiał nosić na plecach ze sobą. Dlatego koniecznie zapakuj się najlżej, jak to możliwe. Moim zdaniem, 5-kilogramowy bagaż, zwłaszcza dla początkującego, to absolutne maksimum, i to tylko pod warunkiem, że trafi on do dobrego plecaka, najlepiej o pojemności w okolicach 20 l.
    Dobrego, czyli jakiego? Istotne jest przede wszystkim, by miał on wytrzymały pas biodrowy oraz „system wentylacji”, a także zapewniał łatwy dostęp do zapakowanych przedmiotów. Jeśli trekking ma odbyć się w dżungli, nie zapomnij też o pokrowcu wodoodpornym, który zabezpieczy Twój dobytek przed wilgocią.

Trekkingowe must-have, czyli czego w bagażu zabraknąć nie może?

Na kilkudniowy trekking zapakuj:

  • bieliznę na zmianę,
  • max. 2-3 koszulki + 1 koszulę,
  • spodnie z odpinanymi nogawkami,
  • skarpetki na zmianę,
  • cieplejsze okrycie – np. polar,
  • nakrycie głowy – np. bandanę, czapkę z daszkiem lub kapelusz,
  • okulary przeciwsłoneczne,
  • scyzoryk – tego tłumaczyć nie trzeba, prawda?;
  • latarkę – czołówkę – sprawdzi się, gdy będziecie podróżować również w godzinach porannych lub wieczornych, a także już w obozowisku,
  • lekki śpiwór – bez trudu znajdziesz model ważący mniej niż 1 kg, który z łatwością zmieści się do małego plecaka,
  • opcjonalnie – matę samopompującą lub karimatę,
  • podstawową apteczkę (leki przeciwbólowe i na typowe urazy mechaniczne).
    Zabierz również małe mydło w kostce, antyperspirant, szczoteczkę do zębów i mini-pastę. W Azji Południowo-Wschodniej (i nie tylko) przydadzą Ci się również: przenośna moskitiera, repelent na insekty. Nie zapomnij również o aparacie / smartfonie – bo przecież wrażenia z podróży warto uwiecznić!

Jeżeli wybierasz się na trekking zorganizowany, dodatkowo dopytaj organizatora, czy są jakieś elementy wyposażenia, które koniecznie muszą się znaleźć w Twoim plecaku – podpowie Ci, jak uzupełnić ekwipunek.

Choć ta lista wydaje się dość długa, w rzeczywistości skompletowanie bagażu zajmie Ci niewiele czasu. A gdy wyruszysz na pierwszy trekking, zapragniesz udać się na kolejne.
To jak? W następną podróż wyruszamy wspólnie? 🙂